Strona głównaWiadomościPolitykaBez szans na utrzymanie koalicji 13 grudnia. Kto będzie rozdawał karty?

Bez szans na utrzymanie koalicji 13 grudnia. Kto będzie rozdawał karty?

-

- Reklama -

Według najnowszej prognozy parlamentarnej Onetu, Koalicja Obywatelska wygrałaby dziś wybory do Sejmu z poparciem 34,5 proc. wyborców. Na drugiej pozycji znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 28,3 proc. A potem…

formacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka może liczyć na poparcie 13,3 proc. wyborców, co jest wzrostem o 6,1 pkt proc. w stosunku do 2023 r.

Na czwartej pozycji znalazłaby się Konfederacja Korony Polskiej. Formacja Grzegorz Brauna uzyskałaby wynik 8,2 proc. W poprzednich wyborach partia ta startowała wspólnie z Konfederacją i uzyskały one wtedy 7,16 proc. Dziś zsumowane poparcie dla obu tych formacji wyniosłoby aż 21,5 proc. — trzy razy więcej niż jeszcze dwa lata temu.

Ostatnią partią, która przekroczyłaby prób wyborczy jest Lewica. Formacja ta uzyskałaby 6,1 proc. Poparcie to od miesięcy stoi w miejscu, balansując powyżej progu wyborczego.

Najgorsze dane dla koalicji rządzącej są pod 5 proc. progiem, gdzie mogłaby się dzisiaj znaleźć Partia Razem (3,9 proc.), PSL (2,5 proc.) oraz Polska 2050 (2,3 proc.).

Jak te wyniki przełożyłyby się na mandaty w parlamencie? KO wprowadziłaby do Sejmu 191 deputowanych, PiS 160, Konfederacja 63, KKP 33, a Lewica zaledwie 13 posłów.

Taki podział mandatów sprawiłby, że utworzenie nowej większości parlamentarnej byłoby bardzo trudnym zadaniem. Aktualna koalicja rządowa mogłaby liczyć na zaledwie 204 mandaty, czyli zabrakłoby jej 27 posłów do większości. Potencjalna koalicja PiS i Konfederacji również nie miałaby większości i konieczny byłby trzeci partner — Konfederacja Korony Polskiej.

źródło: onet.pl

Najnowsze