No i nowojorczycy mają co wybrali. Zohran Mamdani, nowy burmistrz Nowego Jorku już w pierwszym przemówieniu wywołał ożywioną debatę. Mówił w nim o „kolektywizmie” i bojkocie Izraela. Oczywiście to ten drugi temat uznano za bardziej „kontrowersyjny”.
Zohran Mamdani złożył przysięgę na koran, bo jest pierwszym muzułmaninem na tym stanowisku, ale podczas swojego przemówienia inauguracyjnego 1 stycznia, poruszył kwestię Izraela, wyrażając bezwarunkowe poparcie dla narodu palestyńskiego.
Kongresmen z ramienia Partii Demokratycznej starał się wcześniej rozwiać obawy, zapewniając, że będzie reprezentował wszystkich nowojorczyków, „w tym Żydów ”. Szybko jednak odrzucił definicję antysemityzmu przyjętą przez Międzynarodowy Sojusz na rzecz Pamięci o Holokauście.
Utrzymał jednak Biuro Burmistrza ds. Zwalczania Antysemityzmu. Mamdani zapewnił nawet, że zwalczanie nienawiści wobec Żydów pozostaje priorytetem jego administracji, biorąc pod uwagę liczebność społeczności żydowskiej w Nowym Jorku.
Mamdani został wcześniej nazwany przez Donalda Trumpa „komunistą” i chyba słusznie. Burmistrz oświadczył bowiem m. in., że chce zastąpić „chłód surowego indywidualizmu ciepłem kolektywizmu”. Warto dodać, że wspierali go radykalni przedstawiciele amerykańskiej lewicy, jak Bernie Sanders i Alexandria Ocasio-Cortez.
MAYOR MAMDANI: "We will replace the frigidity of rugged individualism with the warmth of collectivism." pic.twitter.com/3LIOVHdKSy
— Fox News (@FoxNews) January 1, 2026
Źródło: France Info