Strona głównaOpinieKorwin-Mikke o ataku USA na Wenezuelę: "To zakłóca proces naturalnej selekcji"

Korwin-Mikke o ataku USA na Wenezuelę: „To zakłóca proces naturalnej selekcji” [VIDEO]

-

- Reklama -

Janusz Korwin-Mikke w krótkim materiale wideo podzielił się swoimi przemyśleniami oraz oceną ataku USA na Wenezuelę oraz porwania socjalistycznego przywódcy tego państwa Nicolasa Maduro. – Nie należy takich rzeczy dokonywać, ponieważ to na dłuższą metę zakłóca właśnie proces naturalnej selekcji – powiedział Korwin-Mikke.

– Zanim przejdę do tego przypadku niesłychanego zupełnie porwania przywódcy całkiem sporego państwa, to jedna uwaga ogólna. Otóż nasza cywilizacja opracowała pewne zasady. I te zasady są ważniejsze niż bieżące korzyści – powiedział Janusz Korwin-Mikke.

– Daję przykład z czegoś, o czym walczyłem jeszcze za PRL-u. Otóż wpadł ktoś wtedy na pomysł, żeby odbierać gospodarstwa starym rolnikom, którzy sobie nie dają rady i dawać młodym, którzy będą to robili lepiej. I to dałoby bezsporne korzyści. 50 tys. gospodarstw rolnych przeszłoby z rąk nieudolnych rolników w ręce młodych, prężnych rolników. Tylko jeżeli to zrobimy, to 50 tys. gospodarstw zacznie lepiej produkować, ale 7 milionów gospodarstw zacznie produkować gorzej, ponieważ każdy sobie powie „aha, skąd ja wiem, czy mnie jutro nie odbiorą gospodarstwa? To nie będę tyle inwestował, ile bym normalnie zainwestował”. Dlatego zasady są ważniejsze niż bieżące korzyści. I dotyczy to również zasady suwerenności państw – kontynuował Korwin-Mikke.

– Mamy, wbrew temu, czego chcieliby globaliści, mamy suwerenne państwa, które konkurują między sobą. W jednym jest apartheid, w drugim nie ma apartheidu, prawda? W jednym jest socjalizm, w drugim jest kapitalizm, w trzecim jest coś innego. I one z sobą konkurują, tak jak konkurują zwierzęta czy tam rośliny walcząc o byt. I te, które są najlepsze, te zwyciężają. Które są najlepsze? No te, które zwyciężyły, prawda? Więc nie nam oceniać, które są najlepsze – ocenił nestor polskiej prawicy wolnościowej.

– Nie mamy oceniać, czy owady prostoskrzydłe są lepsze od skośnoskrzydłych, tylko po prostu przyjąć do wiadomości, że wygrały prostoskrzydłe, prawda, orthoptera – powiedział.

– I to samo jest i tutaj. Co ja sądzę o rządzie jego ekscelencji, Mikołaja Maduro, to ja sądzę. Napisałem o tym tam chyba miesiąc temu czy trzy tygodnie temu, każdy sobie może przeczytać, to jest oczywiście socjalizm z dość złym wydaniem, w dodatku marnuje ogromne bogactwa, jakim jest ropa naftowa. Osiem milionów ludzi z tego bogatego kraju, gdzie jest piękna pogoda, słońce świeci, ropa naftowa jest i uciekło z tego kraju, bo nie dało się już w nim żyć. No nikogo prawie nie morduje, ale prześladuje opozycję i jest to przeszkoda dla rozwoju Wenezueli – mówił dalej Korwin-Mikke.

Następnie przyznał, że jest „głęboko przekonany acz niepewny”, że po interwencji USA Wenezuela „znajdzie się pod rządami, pod okupacją innego, lepszego państwa”.

– Tym niemniej nie należy takich rzeczy dokonywać, ponieważ to na dłuższą metę zakłóca właśnie proces naturalnej selekcji. To jest selekcja nienaturalna, prawda? Naturalna selekcja jest taka, że słabsi, gorsi odpadają, a nienaturalna jest taka, jaką chciał Hitler, że tych słabszych trzeba eliminować. To jest trochę nienaturalna. Także ja jestem zwolennikiem selekcji naturalnej, również wśród państw i dlatego potępiam ten atak na Wenezuelę. Uważam go za złą rzecz – ocenił Korwin-Mikke.

– Trzeba powiedzieć jasno: Tu nie chodzi o własne interwencje Stanów Zjednoczonych, że się czegoś boją, tak jak Rosja na przykład, zaatakowała Ukrainę w panicznej obawie o swój byt. No i to ja rozumiem. Stanom Zjednoczonym absolutnie nie chodzi o żadną ochronę, o swoje bezpieczeństwo, tylko po prostu o kradzież ropy naftowej. I to nie jest powód, żeby naruszać zasadę suwerenności państw – mówił dalej Janusz Korwin-Mikke.

– Poczekajmy na tę konferencję, ponieważ istnieje hipoteza, o której przeczytałem, że od kilku już dni czy tygodni trwają dyskusje między jego ekscelencją Mikołajem Maduro, a jego ekscelencją Donaldem Trumpem. I on to zrobił świadomie, dał się porwać. No bo on chciał już ustąpić, tylko honorowo chciał ustąpić. Chciał ustąpić, no bo jakby ustąpił dobrowolnie, no to by jego zwolennicy powiedzieli, że zdradził. Więc umówiono się, że go zdejmą z tego „mostka kapitańskiego” – powiedział.

– Proszę zwrócić uwagę, że nikt nie strzelał do helikopterów amerykańskich. Został porwany bez jednego wystrzału. Więc to jest sprawa bardzo interesująca – podsumował Janusz Korwin-Mikke.

Źródło:X / nczas.info

Najnowsze