Rodzina Kennedych ponownie okryła się żałobą. W wieku zaledwie 35 lat zmarła Tatiana Schlossberg, wnuczka legendarnego prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego. Dziennikarka przegrała walkę z rzadką i agresywną formą białaczki. Jej śmierć na nowo ożywiła pytania o fatum ciążące nad słynną amerykańską dynastią.
Tatiana Schlossberg odeszła 30 grudnia 2025 roku. Smutną wiadomość potwierdziła Fundacja Biblioteki Johna F. Kennedy’ego. „Nasza piękna Tatiana odeszła dziś rano. Na zawsze pozostanie w naszych sercach” – przekazali w krótkim oświadczeniu jej rodzice: Caroline Kennedy (jedyna żyjąca córka JFK) oraz projektant Edwin Schlossberg.
Dziennikarka do końca była świadoma swojego losu. W listopadzie 2025 roku na łamach „The New Yorkera” opublikowała poruszający esej, w którym ujawniła, że zmaga się z terminalną chorobą.
Dramat rozpoczął się w maju 2024 roku. Tatiana miała 34 lata i właśnie urodziła drugie dziecko. Rutynowe badania wykazały podwyższoną liczbę białych krwinek. Diagnoza była druzgocąca: ostra białaczka szpikowa z rzadką mutacją, typową raczej dla osób w podeszłym wieku.
Lekarze nie dawali jej szans – prognozowali mniej niż rok życia. W swoim eseju Schlossberg pisała o tym, że dokłada „nową tragedię” do i tak bolesnej historii swojej rodziny.
Tatiana Schlossberg, JFK’s granddaughter, dead at 35 after heartbreaking leukemia diagnosis https://t.co/3nYpPVjN6A pic.twitter.com/ibSH48dTwm
— New York Post (@nypost) December 30, 2025
„Klątwa Kennedych” znów uderza
Śmierć Tatiany to kolejny rozdział w czarnej księdze rodu Kennedych. Seria nieszczęść, która od lat 40. XX wieku dotyka tę rodzinę, zyskała w popkulturze miano „klątwy”.
W 1944 r. Joseph P. Kennedy Jr., brat przyszłego prezydenta, zginął w wyniku eksplozji samolotu wojskowego nad Anglią. Cztery lata później Kathleen „Kick” Kennedy zginęła w katastrofie lotniczej we Francji.
W 1963 r., zaledwie dwa dni po przedwczesnym porodzie, zmarł syn urzędującego prezydenta Patrick Bouvier Kennedy. Zaledwie trzy miesiące później, 22 listopada 1963 r., sam prezydent JFK został zamordowany w Dallas w Teksasie. Pięć lat później, 6 czerwca 1968 r., jego brat, senator Robert F. Kennedy, zginął od kul zamachowca w Los Angeles po zwycięstwie w prawyborach w Kalifornii.
W 1969 r. senator Ted Kennedy spowodował wypadek samochodowy na wyspie Chappaquiddick, w którym utonęła jego 28-letnia pasażerka Mary Jo Kopechne. W swoim wystąpieniu telewizyjnym tydzień później Ted Kennedy sam powiedział, że zastanawiał się, „czy jakaś straszna klątwa rzeczywiście wisi nad wszystkimi Kennedy’mi”. W 1984 r. David Kennedy, syn Roberta, zmarł w wyniku przedawkowania narkotyków w wieku 28 lat, a w 1997 r. jego brat Michael zginął w wypadku narciarskim w Aspen.
W 1999 r. John F. Kennedy Jr. zginął wraz z żoną Carolyn i jej siostrą Lauren w katastrofie samolotu, którym pilotował, u wybrzeży Martha’s Vineyard.
Tragiczne losy nie ominęły też młodszego pokolenia. W ostatnich latach głośno było o samobójstwie Mary Richardson Kennedy (2012) czy śmierci Saoirse Kennedy Hill (kuzynki Tatiany), która zmarła w 2019 roku w wieku 22 lat po przedawkowaniu leków.