Minister ds. sekularyzmu Quebecu Jean-François Roberge przedstawił projekt ustawy nr 9, „Ustawę dotyczącą wzmocnienia laickości w Quebecu”. Zakazuje on modlitw w miejscach publicznych oraz finansowania szkół katolickich. Władze zapowiadają użycie tzw. klauzuli mimo wszystko, która pozwoli wprowadzić prawo mimo niezgodności z przepisami o wolności i swobodach obywatelskich.
Rząd prowincji Quebec w Kanadzie przedstawił projekt ustawy zakazujący publicznych modlitw oraz finansowania szkół religijnych. Zaostrza on również przepisy dotyczące eksponowania symboli religijnych.
Projekt odczytał w czwartek minister Quebecu ds. sekularyzmu Jean-François Roberge. Projekt nazywa się „Ustawa dotycząca wzmocnienia laickości w Quebecu.
Eksperci ostrzegają, że jest to atak na prawa religijne mieszkańców prowincji. Władze zaś zapowiedziały wykorzystanie klauzuli „mimo wszystko”, by zapewnić, że ustawa zostanie wprowadzona, mimo ewentualnych sprzeciwów.
Klauzula „mimo wszystko” to specyficzny kanadyjski mechanizm prawny. Pozwala on rządowi federalnemu lub rządowi prowincji na wprowadzenie prawa mimo niezgodności wprowadzanych przepisów z prawami z Karty Praw i Swobód.
Quebec jest prowincją, która często wykorzystuje klauzulę mimo wszystko. W pozostałych prowincjach użycie jej uważane jest za bardzo kontrowersyjne, niemniej jest to zgodne z kanadyjskimi przepisami.
„Sześć lat temu w Quebecu uchwalono ustawę zakazującą nauczycielom, sędziom, policjantom i innym urzędnikom noszenia symboli religijnych” – podaje lifesitenews.com.
Roberge powiedział dziennikarzom, że nowe przepisy są potrzebne, ponieważ ludzie „poczynili postęp”.
– Mieszkańcy Quebecu poczynili postępy od 2019 roku, co oznacza, że konieczne jest wzmocnienie naszego modelu świeckości – powiedział minister ds. sekularyzacji.
Dodał, że nowe prawo będzie „ambitne, ale umiarkowane”.
LSN przypomina, że w Quebec ogłosił, iż rozważa wprowadzenie zakazu modlitw w miejscach publicznych. Pretekstem były islamskie grupy modlące się na ulicach i w parkach w prowincji Quebec, co utrudniało innym życie.
Tak więc w imię walki z islamskimi zwyczajami, dowala się chrześcijanom.
Na początku roku władze prowincji poszerzyły zakaz o symbole religijne. Obejmuje on wszystkich pracujących w szkołach.
„Nowe prawo zabrania również noszenia hidżabów i turbanów przez osoby pracujące w szkołach, żłobkach i na uniwersytetach. Nauczycielom może zostać zabronione noszenie biżuterii z krzyżem nawet w szkołach katolickich, a także zabraniać umieszczania symboli religijnych w komunikatach instytucji publicznych. Zakazuje również tworzenia sal modlitewnych w instytucjach publicznych” – czytamy.
Premier Quebecu, François Legault popiera nowe prawo. Na początku listopada ogłosił, że w jego prowincji istnieje zagrożenie ze strony „radykalnych islamistów”.
Katolicki arcybiskup Montrealu, Christian Lépine potępił proponowany w Quebecu zakaz modlitwy. Porównał go do zakazu myślenia.

