Występ Leszka Millera na „Piwie z Mentzenem” został przez wielu pozytywnie odebrany. Prawicowy publicysta Tomasz Sommer przypomina jednak, aby postać byłego premiera z lewicy „umieścić we właściwym kontekście”.
Podczas tegorocznej edycji „Piwa z Mentzenem” kandydat Konfederacji Wolność i Niepodległość w minionych wyborach prezydenckich zaprasza na spotkanie polityków z różnych opcji politycznych. W piątek, 29 sierpnia w Łodzi gościem był Leszek Miller.
Jego wypowiedzi w większości zostały ciepło przyjęte przez zgromadzoną publiczność. Były premier wywodzący się z SLD mówił m.in., że na Ukrainie po Majdanie obudzono nastroje nacjonalistyczne, co z perspektywy Polski wcale nie jest dobre.
– Władze ukraińskie stanęły na gruncie najbardziej zbrodniczej ideologii, która pojawiła się w tej części Europy: mam na myśli nacjonalizm ukraiński – powiedział.
Według byłego premiera rzeź wołyńska niczy nie różni się od „czystek etnicznych” dokonywanych przez Niemców w tamtym okresie. – Bandyci ukraińscy, za pomocą czystek etnicznych chcieli się pozbyć Polaków, bo oni mieli w zamyśle zbudowanie nowej Ukrainy, czystej etnicznie – uważa.
– Jestem szczerze zdumiony, że polskie władze przez całe lata patrzyły na to spokojnie i udawały, że tego nie widzą. A jak ktoś w Polsce zaczynał o tym mówić, to stawał się „ruską onucą”. Dopiero teraz coś się zmienia, ale głównym twórcą tej zmiany jest Karol Nawrocki, dlatego że on oficjalnie powiedział, że nigdy nie będzie tego akceptował – podsumował Miller.
CZYTAJ WIĘCEJ: Żydzi rządzą światem? Miller bez hamulców na „Piwie z Mentzenem” [VIDEO]
Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer apeluje, by na wypowiedzi Millera patrzeć z dystansu.
„Widzę falę zachwytów nad Leszkiem Millerem u Sławomira Mentzena. Trzeba jednak postać Millera umieścić we właściwym kontekście. Otóż jest on, zgodnie z klasyczną taksonomią Witolda Jedlickiego, przedstawicielem chamokomuny, która jest oczywiście lepsza od żydokomuny, ale jednak i jedno i drugie to komuna. Miller był także zamieszany w sprawę tzw. moskiewskiej pożyczki, trzeba więc postawić pytanie, czy jego antyukraińskość nie wypływa z tego źródła. Tradycyjna przestroga: nie oceniajmy książki po najnowszej okładce i tendencyjnych wyimkach” – napisał w serwisie X Sommer.
Widzę falę zachwytów nad Leszkiem Millerem u Sławomira Mentzena. Trzeba jednak postać Millera umieścić we właściwym kontekście. Otóż jest on, zgodnie z klasyczną taksonomią Witolda Jedlickiego, przedstawicielem chamokomuny, która jest oczywiście lepsza od żydokomuny, ale jednak i…
— Tomasz Sommer (@1972tomek) August 31, 2025