Strona głównaWiadomościPolskaMiliony na nowe "innowacyjne" śmietniki. "Wiaty zaprojektowano, by przypadkiem pojemniki się nie...

Miliony na nowe „innowacyjne” śmietniki. „Wiaty zaprojektowano, by przypadkiem pojemniki się nie mieściły”

-

- Reklama -

We Wrocławiu wydano miliony złotych na nowe, „innowacyjne” śmietniki. Jak się okazuje – są zupełnie niepraktyczne m.in. przez śmiesznie mały otwór wrzutowy.

Na Sępolnie Wrocławskie Mieszkania wymieniają śmietniki od kilku lat.

„Do tej pory powstało 16 miejsc: 10 pergoli na zwykłe kontenery i 6 pojemników podziemnych. Na bieżąco – po konsultacjach z sanepidem, konserwatorem zabytków i gestorami sieci – pojawiają się nowe lokalizacje” – czytamy na radiozet.pl.

„Po rozpoczęciu inwestycji w części południowej i opracowaniu dokumentacji dla części wschodniej zaczynamy projektowanie nowych miejsc zbiórki odpadów (MZO) północno-zachodniej części Sępolna” – poinformowały WM w komunikacie z 26 sierpnia.

- Prośba o wsparcie -

Wesprzyj wolne słowo. Postaw kawę nczas.info za:

Inwestycja obejmuje m.in. budowę nowych miejsc zbiórki gromadzenia odpadów oraz likwidację tych obecnie istniejących. Ma także zostać wyremontowana nawierzchnia chodnika.

Komentarze wskazują, że zmiany nie są ciepło przyjmowane przez mieszkańców.

„I to ma być dobra wiadomość? Ludzie narzekają na to, co zostało wybudowane. Śmieci się nie mieszczą, pojemniki za małe, a wy dalej wciskacie kit, że wspaniała wiadomość, będzie tego więcej? Dramat!” – napisał pan Marcin.

„Mamy też piękne altany śmietników. Lite drewno. Ludziom zabrali ogródki. Wybetonowali (jakby nie można było kostki położyć), postawili drewniane konstrukcje (ażurowe, więc dalej na wszystko pada deszcz). Nikt nie wie po co. Tak wyrzuconych pieniędzy w błoto jest na Sępolnie wiele” – dodał inny mieszkaniec.

Podobnych komentarzy jest w sieci wiele. Ponadto mieszkańcy przyznają, że owszem, nowe śmietniki są estetyczniejsze od poprzednich, ale zupełnie niepraktyczne.

– Chciałbym, żeby ktoś, kto projektował te śmietniki, przyjechał tutaj i skorzystał, wyrzucił śmieci. Ten otwór jest na tyle wąski, że zmuszeni jesteśmy korzystać z tych starych kubłów – powiedział Radiu Wrocław jeden z mieszkańców.

„Czy one mają tak mały otwór wrzutowy, czy ja może nie potrafię ich odpowiednio użyć?” – pytała w mediach społecznościowych kolejna osoba.

„To jest kolejny urzędniczy bubel” – stwierdziła inna osoba.

„Dodam, że wiaty naziemne zostały zaprojektowane tak, żeby przypadkiem wszystkie pojemniki się w nich nie mieściły” – ocenił inny mieszkaniec.

Katarzyna Galewska ze spółki Wrocławskie Mieszkania odniosła się do sprawy w Radiu Wrocław.

– W tej chwili trwają uzgodnienia jeszcze z producentem i będziemy po prostu te otwory wrzutowe, to się nazywa kioski, wymieniać na większe, tak, żeby większe pojemności również mogły być bez problemu wrzucane – przekonywała Galewska.

– Takie rozwiązania mamy na innych wnętrzach i wiemy, że one są bardzo wygodne dla użytkowników i nie zgłaszają w tym zakresie jakichś zastrzeżeń – przekonywała przedstawicielka Wrocławskich Mieszkań.

Dotychczas wydano na program 2 mln zł. Natomiast tylko w południowej części zabytkowego osiedla koszt wyniesie 8 mln zł.

Źródło:radiozet.pl

Najnowsze