Dramatyczny pościg policyjny w Gdańsku, podczas którego dachował nieoznakowany radiowóz, a jeden z funkcjonariuszy trafił do szpitala. Sprawca został zatrzymany po dwóch dniach intensywnych poszukiwań. Wiadomo, z jakiego kraju pochodził.
Do zdarzenia doszło we wtorek 26 sierpnia około godziny 19:00 na trasie Sucharskiego w Gdańsku. Policjanci ruchu drogowego próbowali zatrzymać do kontroli prędkości samochód, który przekroczył dozwoloną prędkość. Kierujący białym BMW nie zatrzymał się, zaczął uciekać ulicą Sucharskiego w kierunku S7. Następnie zawrócił i gnał w stronę Przymorza.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg za białym BMW kombi na duńskich tablicach rejestracyjnych.
Pościg trwał kilka minut i prowadził przez główne arterie miasta. Nagle doszło do wypadku. Jak relacjonuje rzecznik gdańskiej policji, nieoznakowany radiowóz próbował zmienić pas ruchu. W tym momencie doszło do kontaktu z innym pojazdem, który jechał przed policją. Policjant stracił panowanie nad autem, doszło do jego dachowania.
Jeden z policjantów został poszkodowany w wyniku wypadku i trafił do szpitala. Obrażenia okazały się niegroźne, a mundurowy opuścił szpital po badaniach.
Po dachowaniu radiowozu kierujący białym BMW kombi na duńskich tablicach uciekł z miejsca zdarzenia. Rozpoczęto intensywne poszukiwania sprawcy. W akcji brały udział różne służby – m.in. funkcjonariusze pionu kryminalnego czy straż graniczne. Informacje o poszukiwanym samochodzie trafiły też do przewoźników komunikacji miejskiej.
Przełom nastąpił po dwóch dniach. „Policjanci z Gdańska zatrzymali 30-letniego obywatela Danii, podejrzewanego o kradzież pojazdu marki BMW” – poinformowała pomorska policja. Mężczyzna został schwytany na gdańskiej Zaspie.
Zatrzymany Duńczyk jest podejrzany nie tylko o niezatrzymanie się do kontroli drogowej, ale przede wszystkim o kradzież samochodu. Pojazd został odzyskany.