Ścigany Europejskim Nakazem Dochodzeniowym poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski wystosował list do telewizji wPolsce24. Wspomina w nim o śmierci ojca i uskarża się, że przez „reżim Tuska” nie może przyjechać do Polski na jego pogrzeb.
Przypomnijmy, że Marcin Romanowski – były wiceminister sprawiedliwości oraz poseł PiS – jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz manipulowanie konkursami na środki z tego funduszu.
Na początku grudnia 2024 roku sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Romanowskiego. Służby jednak nie zdołały go odnaleźć w Polsce, więc wydano za nim list gończy, a później także Europejski Nakaz Aresztowania. Okazało się, że polityk PiS uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
– Prokuratura wydała Europejski Nakaz Dochodzeniowy wobec posła PiS Marcina Romanowskiego – poinformowała w ostatnich dniach rzecznik prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak.
Europejski Nakaz Dochodzeniowy (END) to orzeczenie wydane przez sąd lub prokuraturę z jednego państwa członkowskiego UE w celu przeprowadzenia w innym państwie członkowskim czynności procesowych na potrzeby uzyskania dowodu w sprawach karnych.
Marcin Romanowski nieuchwytny. Prokuratura wydała Europejski Nakaz Dochodzeniowy
Teraz Romanowski wysłał list do redakcji telewizji wPolsce24, po tym jak w mediach pojawiała się informacja o śmierci jego ojca. Rozpoczęły się spekulacje, czy polityk pojawi się na pogrzebie.
W związku z doniesieniami obrońca Romanowskiego sugerował, że ceremonię mogą obserwować nieproszone osoby. „Nie wiem, kto ujawnił mediom informację o śmierci ojca posła Romanowskiego, ale ktoś spowodował, że sprawa dotycząca życia jego całej rodziny stała się publiczna. Bez zgody mojego Klienta i jego rodziny Po takim naruszeniu prywatności należy dodatkowo spodziewać się obserwacji uroczystości pogrzebowych przez nieproszonych gości. Okropne” – napisał na X Bartosz Lewandowski.
Nie wiem kto ujawnił mediom informację o śmierci ojca posła @RomanowskiPL, ale ktoś spowodował, że sprawa dotycząca życia jego całej rodziny stała się publiczna.
Bez zgody mojego Klienta i jego rodziny.
Po takim naruszeniu prywatności należy dodatkowo spodziewać się obserwacji… https://t.co/wf2Q0THhYj
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) April 5, 2025
Do sprawy odniósł się sam Romanowski. „U taty pojawiły się w grudniu bardzo poważne problemy neurologiczne. Mimo wieku i problemów zdrowotnych był twardym człowiekiem i nie pokazywał po sobie, ale oczywiście ta cała nagonka na mnie, mówiąc najdelikatniej, nie pozostała bez związku z jego stanem” – napisał.
„Nie myślę teraz o kwestii oceny prawno-karnej. Na to zawsze przyjdzie czas. Zresztą bandyci z Koalicji 13 Grudnia mają już tyle na sumieniu w poważnych sprawach, w których materiał dowodowy jest jasny i klarowny, że wystarczy tego na wiele lat za kratami. A konstrukcja zorganizowanej grupy przestępczej jest pojemna” – grzmiał pogrążony w żałobie poseł PiS.
„Nie będę mógł z powodu tych prześladowań uczestniczyć w pożegnaniu najbliższej mi osoby, ale dzięki wierze mam poczucie, że jest bliżej mnie niż przez te ostatnie trzy trudne miesiące” – dodał.