Awantura w TOK FM. Andrzej Halicki starł się z Piotrem Kaletą. Dobromir Sośnierz nie wytrzymał tej farsy.
W programie Dominiki Wielowieyskiej pojawił się m.in. temat ukarania posłów PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego, po ostatnim zajściu w Sejmie. Doszło wówczas do słownych przepychanek szefa PiS z Romanem Giertychem.
– Dysproporcje w zachowaniu widać, nie tylko w zachowaniu, ale widać w każdym elemencie, w każdym calu, w każdej sekundzie, jeżeli chodzi o kulturę, sposób wypowiadania się, zachowania, przewagę Romana Giertycha nad Jarosławem Kaczyńskim widać wprost – twierdził Halicki.
– Jarosław Kaczyński ma problem, jest sfrustrowany. Wydaje mi się, że jego sumienie obciąża ta śmierć Barbary Skrzypek – dodał. Na te słowa zaprotestował Piotr Kaleta.
– Tak samo jego sumienie obciążają inne rzeczy – dodał europoseł PO. Halicki twierdził, że mówi tak „zgodnie z faktami”, a poseł PiS domagał się od niego, żeby te fakty wskazał. – Przecież to jest obrzydliwe. Jarosława Kaczyńskiego obciąża sumienie? To jest obrzydliwe – grzmiał Kaleta.
– Oczywiście, że tak – obstawał przy swoim Halicki.
– Panie pośle, czy to nie jest tak, że pan, przedstawiając taki zarzut, że Jarosław Kaczyński przyczynił się do śmierci, to w zasadzie przejmuje pan retorykę PiS-u w tej sprawie? – pytała przedstawiciela Platformy prowadząca.
– Ja nie mówię, że przyczynił się do śmierci. Mówię tylko, że ma na sumieniu – utrzymywał polityk.
– Przecież pan to przed chwilą powiedział. Proszę się z tego wytłumaczyć albo wycofać. Kogo ma na sumieniu? Śmierć pani Barbary ma na sumieniu Jarosław Kaczyński? – grzmiał Kaleta.
– Ostatnia rozmowa, tak samo swojego brata – ostatnia rozmowa – mówił Halicki.
W tym czasie kamera pokazała Dobromira Sośnierza, który siedział w studio wyraźnie załamany poziomem rozmowy. Polityk Konfederacji zrobił tzw. facepalm.
– Nie można nie zauważyć tego, że jest człowiekiem sfrustrowanym, pełnym emocji – mówił dalej Halicki.
– Obrzydliwe. To jest, proszę państwa, europoseł polskiego narodu, obrzydliwe – skwitował poseł PiS.
– Muszę tutaj zauważyć, trochę wychodzę poza rolę prowadzącej program, że nie ma pan żadnych dowodów, żadnych dowodów na to, że Jarosław Kaczyński przyczynił się do czyjejkolwiek śmierci – wtrąciła Wielowieyska do Halickiego.
– Że rozmawiał z panią Barbarą Skrzypek na temat przesłuchania? – żachnął się europoseł.
– Ale pan po prostu przejmuje retorykę Prawa i Sprawiedliwości – strofowała go prowadząca.
– Nie, ja mówię tylko, że jest pełen emocji, jest pełen frustracji, reaguje w sposób niekulturalny i zrzuca również z siebie, atakując, pewne kwestie emocjonalne – ciągnął Halicki.
– Ale co ma zrzucać, chłopie? Powiedz, co ma zrzucać – oburzał się Kaleta.
– Myślę, że ma bardzo dużo rzeczy na swoim sumieniu, po prostu – twierdził europoseł PO.
W tym momencie kamera uchwyciła, jak Dobromir Sośnierz zaczyna się śmiać
– Dobrze, jak każdy, ale co ma w tym zakresie? Przecież to jest obrzydliwe, co ten człowiek mówi. Łobuzerstwo, ludzkie, polityczne, nie powinien się pan tak zachowywać, jako mężczyzna nawet – grzmiał Kaleta.