Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej podczas sesji Rady Miasta wygłosił tyradę pod adresem Polaków i stanął w obronie imigrantów. Zdaje się nie zauważać związku imigracji z przestępczością. Dane mówią jednak coś innego.
Według Szełemeja przemoc w Polsce dotyczy przede wszystkim rodzin polskich, a nie imigrantów. – Przemoc domowa czy przemoc w ogóle przede wszystkim dotyczy w 99,99% naszych rodzin, naszych w rozumieniu niezwiązanych z ruchem, czy jakimkolwiek uczestnikami migracji – stwierdził prezydent Wałbrzycha.
Dodał, że przestępstwa wśród imigrantów są „całkowicie incydentalne, będące elementem powiedziałbym naturalnych zjawisk społecznych wynikających z przemieszczaniem się ludności”. Szełemej uznał, że łączenie problemu przemocy domowej z migracją jest „intencjonalnym nadużyciem i upolitycznianiem tej sprawy”.
Prezydent Wałbrzycha, mówiąc dalej, wskazał na rosnące spożycie alkoholu jako jeden z głównych czynników przyczyniających się do przemocy w polskich rodzinach.
– W Polsce jesteśmy świadkami rosnącego spożycia alkoholu, rosnącej patologii związanej ze spożyciem alkoholu. Aktualnie mamy drugie miejsce w Europie pod względem liczby zgonów związanych z nadużywaniem alkoholu – kontynuował.
Dodał również, że z nadużywaniem alkoholu „wiążą się akty chuligaństwa, agresji, również przemocy, również domowej”.
Szełemej pracuje również jako lekarz w szpitalu i stwierdził, że w swojej pracy zawodowej nigdy nie spotkał się z aktem przemocy ze strony imigrantów. Winni mają być tylko i wyłącznie Polacy.
– Ja nie pamiętam przez ostatnie 30 lat pracując w szpitalu, żeby w aktach przemocy, które są często związane z różnego rodzaju urazami i potrzebą pomocy medycznej, brał udział ktokolwiek w Wałbrzychu nie będący mieszkańcem Wałbrzycha w sposób naturalny kojarzony z naszą społecznością – powiedział.
A o tych przypadkach, których rzekomo nie widział, ale coś tam słyszał, powiedział jako o przypadkach „o tak małej częstości występowania, że zwracanie na te przypadki uwagi jest absolutnie nieuprawnione i nieuzasadnione”.
Generalnie Szełemej w swojej wypowiedzi stara się przekonać, że nie występuje związek między sprowadzaniem imigrantów a rosnącą liczbą przestępstw.
Tymczasem dane mówią coś zupełnie innego. Na tzw. Zachodzie, gdzie sprowadzanie imigrantów jest na porządku dziennym, już nawet zwolennicy multikulti oficjalnie przyznają, że coś poszło nie tak.
- Uwaga, rasizm! Niemiecka policja przedstawia statystyki przestępstw. Komisarz: Nie-Niemcy są nadreprezentowani
- „Nowe poczucie niepewności na niemieckich ulicach”. Nawet mainstream zaczyna dostrzegać problem
🇪🇸 W I kwartale 2025 r. cudzoziemcy byli sprawcami 50% morderstw kobiet w ramach przemocy domowej, a stanowią oni 13% populacji. Konkretnie oznacza to, że trzech z sześciu sprawców nie urodziło się w Hiszpanii. Tożsamość pozostałych trzech nie jest podana.https://t.co/9oO2U9qCS2
— Adam Gwiazda (@delestoile) April 1, 2025
W Polsce także obserwujemy niepokojące dane o przestępczości – głównie imigrantów ze wschodu, bo tych jest w Polsce najwięcej.