„Głębokie zaniepokojenie” wyrazili socjalistyczni deputowani Francji komentarzami prezydenta Emmanuela Macrona na temat wojny na Ukrainie. Wygląda na to, że wajcha propagandy wobec tej wojny powoli zmienia położenie i nie jest to tylko „zasługa” Donalda Trumpa. Ciekawe, kiedy podobną zmianę zaobserwujemy i w Polsce?
Emmanuel Macron wezwał Ukraińców do „prowadzenia realistycznych dyskusji na temat kwestii terytorialnych”, w celu znalezienia rozwiązania konfliktu z Rosją. W środę 8 grudnia posłowie partii socjalistycznej zabrali głos tej w sprawie i skrytykowali prezydenta, ale wydaje się, że lawina ruszyła…
Partia socjalistyczna mówi o „głębokim zaniepokojeniu” po wypowiedzi Emmanuela Macrona. „To oświadczenie, które jest całkowicie źle widziane, ponieważ pełne jest niedomówień i zmusza socjalistycznych posłów i ich koalicjantów do wyrażenia głębokiego zaniepokojenia” – napisano w komunikacie prasowym.
Dodano, że Ukraina musi „odzyskać pełną suwerenność w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową w 1991 r. To znaczy z Krymem i Donbasem”. Socjaliści stwierdzają, że „nikt nie może zaakceptować aneksji części ukraińskiego terytorium państwowego przez Rosję”.
Prezydent Francji poruszył ten temat w poniedziałek w tradycyjnym noworocznym przemówieniu do ambasadorów Francji, którzy zostali zaproszeni do Pałacu Elizejskiego.