Strona głównaWiadomościŚwiatBakterie w tuszach do tatuażu. "Nigdy nieotwierane, zaplombowane tusze mogą zawierać beztlenowe...

Bakterie w tuszach do tatuażu. „Nigdy nieotwierane, zaplombowane tusze mogą zawierać beztlenowe bakterie”

-

- Reklama -

Nawet w zamkniętych, nowych pojemnikach z tuszami do tatuaży i permanentnego makijażu naukowcy znaleźli różne bakterie. Niektórym gatunkom dobrze służą warunki panujące w skórze.

Eksperci z Food and Drug Administration przyjrzeli się pod względem mikrobiologicznym tuszom do tatuaży i makijażu permanentnego, dostępnym na amerykańskim rynku.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Wyniki pozwalają sądzić, że warto zachować ostrożność.

Europa Suwerennych Narodów

„Z naszych rezultatów wynika, że nigdy nieotwierane, zaplombowane tusze mogą zawierać beztlenowe bakterie znane z tego, że dobrze rozwijają się w warunkach o niskiej zawartości tlenu, takich jak panujące w skórze. Tusze mogą również zawierać bakterie tlenowe” – informuje dr Seong-Jae (Peter) Kim, jeden z autorów pracy opublikowanej na łamach magazynu „Applied and Environmental Microbiology”.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

„To pozwala sądzić, że zanieczyszczone tusze mogą być przyczyną infekcji, powodowanych przez różnego rodzaju bakterie. Wyniki te wskazują na potrzebę monitorowania tego typu produktów zarówno pod kątem obecności bakterii tlenowych, jak i beztlenowych, wliczając w to organizmy patogenne” – podkreśla badacz.

Bakteriami zanieczyszczone było ok. 35 proc. przebadanych tuszów.

„Oba typy bakterii – zarówno potrzebujące tlenu (tlenowe), jak i niepotrzebujące go (beztlenowe) mogą zanieczyszczać tusze. Nie znaleźliśmy przy tym związków między obecnością bakterii i oznaczeniami producenta zapewniającymi sterylność” – dodaje dr Kim.

„Wzrostowi popularności tatuaży w ostatnich latach towarzyszy wzrost liczby przypadków powikłań i niepożądanych skutków. Trzeba podkreślić, że infekcje bakteryjne to tylko jeden z rodzajów możliwych komplikacji. Odpowiedzi immunologiczne takie jak stany zapalne czy uczulenia i reakcje na toksyczne substancje stanowią znaczną część problemów. W świetle naszego badania chcemy podkreślić wagę ciągłego monitorowania tych produktów w celu zapewnienia ich bezpieczeństwa” – podkreśla ekspert.

Naukowcy planują dalsze, dwukierunkowe badania. Po pierwsze chcą opracować jeszcze dokładniejsze i szybsze metody wykrywania bakterii. Po drugie zamierzają dokładniej przeanalizować skład bakteryjnych zanieczyszczeń, co pozwoli na opracowanie lepszych metod zapobiegania kontaminacji.

Źródło:PAP

Najnowsze