Strona głównaWiadomościPolskaUśmiechnięta Polska Tuska. Uśmiechnięci policjanci radośnie wtargnęli do smutnej Krajowej Rady Sądownictwa...

Uśmiechnięta Polska Tuska. Uśmiechnięci policjanci radośnie wtargnęli do smutnej Krajowej Rady Sądownictwa [VIDEO]

-

- Reklama -

„Policja i prokurator weszli dziś bez zapowiedzi do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Żądają wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność” – napisała na platformie X Krajowa Rada Sądownictwa. Co się stało w KRS?

Rzecznik prasowy Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, Anna Adamiak, tłumaczyła, że policja i prokuratora nie weszli do siedziby KRS, tylko do pomieszczeń zajmowanych przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.

- Reklama -
1,5 proc. dla Fundacji Najwyższy Czas!

Zgonie z jej słowami czynności „absolutnie nie dotyczą działalności oraz funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa”.

Europa Suwerennych Narodów

Posłowie interweniowali

Przy ulicy Rakowieckiej na interwencji pojawili się posłowie Suwerennej Polski Sebastian Kaleta i Dariusz Matecki. Na pytania Kalety Adamiak odpowiedziała, że „KRS wynajmuje pomieszczenia dla zastępców rzeczników dyscyplinarnych, dlatego prokuratorzy i funkcjonariusze policji udali się w to miejsce w związku z wykonywanymi czynnościami w postępowaniu karnym”. Zgodnie z je słowami wtargnięcie nie miało więc żadnego związku z samą KRS.

- XVI Konferencja Prawicy Wolnościowej -

Na uwagę, że KRS podkreśla, że prokuratura żąda wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność, Adamiak odparła, że akta te nie dotyczą osobistych spraw rzeczników, tylko są to akta urzędowe w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków. „To nie jest przeszukanie w ich mieszkaniu, tylko w instytucji. I tu obecność panów nie jest konieczna” – powiedziała prokurator do interweniujących posłów.

Oświadczenie rzecznika prasowego

Adamiak wydała również krótkie oświadczenie medialne o „nieprawdziwych i emocjonalnych informacjach”, które pojawiły się na temat czynności. „Rzecznicy ad hoc wielokrotnie zwracali się do zastępców rzecznika dyscyplinarnego o wydanie tych akt. Finalnie te akta nie zostały wydane. To właśnie rzecznicy zwrócili się do prokuratury o zabezpieczenie tych akt, jako dowód w prowadzonym postępowaniu” – oznajmiła.

Zwróciła też uwagę, że to typowe zabezpieczenie. „Taka czynność jest dwuetapowa, a mianowicie prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy. Tymi rzeczami są akta postępowań dyscyplinarnych. Pierwszy etap takiej czynności polega na tym, że prokurator wzywa osoby wskazane w tym postanowieniu, w tym przypadku pana Przemysława Radzika i pana Michała Lasotę i w sytuacji, gdy to żądanie nie zostanie spełnione wówczas do pracy przystępują funkcjonariusze policji, którzy dokonują przeszukania siedziby biura zastępców rzecznika dyscyplinarnego” – wyjaśniła Adamiak.

Prokuratorzy zaniepokojeni działaniami bodnarowców

Oświadczenie w sprawie zajścia wydali zastępcy Prokuratora Generalnego Krzysztof Sierak, Robert Hernand, Michał Ostrowski i Tomasz Janeczek.

„Jako Zastępcy Prokuratora Generalnego wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami podjętymi przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, podległej Prokuratorowi Generalnemu Adamowi Bodnarowi, związanymi z wejściem do siedziby organu konstytucyjnego jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa” – napisali prokuratorzy w stanowisku opublikowanym na platformie X Stowarzyszenia Ad Vocem.

„Opieramy się na doniesieniach medialnych. Biorąc jednak pod uwagę nasze wieloletnie doświadczenie, wynikające z pełnionej służby uznaliśmy, iż musimy zabrać w tej sprawie czytelny i wyraźny głos” – zaznaczyli.

Według Zastępców PG „wszelkie czynności prokuratora muszą być oparte na przepisach prawa, ujętych w rozdziale 25 kodeksu postępowania karnego”. „Czynności przewidziane w art. 217 kpk – żądanie wydania rzeczy i 220 kpk – przeszukanie, muszą dotyczyć konkretnych przedmiotów stanowiących dowód w sprawie, które świadczyłyby o popełnieniu przestępstwa. Udostępnienie wszelkich akt sądowych, akt postępowań dyscyplinarnych i przeddyscyplinarnych, zależy od zgody sądu lub organu prowadzącego postępowanie” – podkreślili.

„Domagamy się od prokuratorów, którzy wydali stosowne polecenia, aby bezwzględnie stosowali się do zasady proporcjonalności, wynikającej z charakteru i okoliczności sprawy. Mamy do czynienia, jak już wspomniano, z organem konstytucyjnym i sędziami, czyli osobami objętymi immunitetem. W naszej wstępnej ocenie za wystarczające w omawianym przypadku byłoby wezwanie do wydania rzeczy/ Państwo jednak woleli wywołać efekt mrożący, nawet za cenę naruszenia porządku prawnego” – napisali Zastępcy Prokuratora Generalnego.

„Niniejszym przypominamy, iż każdy prokurator powinien pamiętać o tym, że podejmowane przez niego, w ramach wykonywanych obowiązków służbowych, działania bez podstawy prawnej lub z naruszeniem prawa, będą poddane ocenie ich legalności, proporcjonalności i sposobu przeprowadzenia” – dodali prokuratorzy.

„Uśmiechnięci teraz wysyłają policję na KRS? To się nazywa praworządność” – napisał na X redaktor naczelny „Najwyższego CZASu!” Tomasz Sommer.

Źródło:PAP

Najnowsze