Strona głównaWiadomościPolskaNiecałe 50 osób na pikiecie zwolenników aborcji

Niecałe 50 osób na pikiecie zwolenników aborcji

-

- Reklama -

W Poznaniu zorganizowano pikietę proaborcyjną. Miało być poparcie dla pomysłów polityków koalicji rządzącej, w której kilka aktywistek umiejscowionych w rządzie doznało wzmożenia na punkcie swobody zabijania dzieci poczętych.

Szczególnie aktywna jest tu Aga Dziemianowicz-Bąk, która mnoży na „X” wpisy o tym, że rzekomo „Legalna, bezpieczna, bezpłatna aborcja do 12. tygodnia ciąży i brak kar za pomoc kobiecie — to nie rewolucja, to europejski standard, na który Polki zasługują nie mniej, niż ich koleżanki zza zachodniej granicy”.

- Reklama -

Wspomagają ją m.in. „ministra” do spraw równości Katarzyna Kotula, czy, chyba „wiceministra”, Śmiszek, biorąc pod uwagę zainteresowanie tego aktywisty LGBT sprawą, która nie powinna go normalnie dotyczyć.

- Reklama -

Wsparcia postanowił udzielić m.in. i Poznań, gdzie w w ostatnich latach kwitł „rokosz antypisowski”. Pół setki osób domagało się procedowania w Sejmie projektów ustaw aborcyjnych. Jak podaje PAP, „jedna z organizatorek, zastrzegająca sobie anonimowość członkini kolektywu PyRA, powiedziała, że przyczyną protestu jest brak dostępu do legalnej aborcji na żądanie”.

- Reklama -

Na pikiecie w Poznaniu pojawili się nie tylko politycy Lewicy, czy feministki, ale też poseł KO Katarzyna Kierzek-Koperska. Zapowiedziała, że kwestiami liberalizacji aborcji, parlament zajmie się po uchwaleniu budżetu państwa i że przekonają do tego PSL.

Podobne pikiety organizowano w niedzielę także w innych miastach kraju, ale i z podobną frekwencją, nawet w Warszawie. Okazją do ich organizacji była rocznica ustawy z 1993 r., która częściowo „cywilizowała” przepisy dotyczące zabijania dzieci poczętych.

Najnowsze